niedziela, 14 grudnia 2014

MAROKO – Przez cesarskie miasta na południe kraju

Maroko, kraj kontrastów... między oceanem a pustynią, górami a palmowymi dolinami, tradycją a nowoczesnością.

W cesarskich miastach, takich jak Marrakesz, Fez, Rabat czy Meknes, historia jest obecna na każdym kroku w murach obronnych, pałacach, meczetach i wąskich uliczkach medyn. To tam najłatwiej poczuć rytm kraju: nawoływania sprzedawców, zapach przypraw, smak świeżej mięty w herbacie. Na południu krajobraz zmienia się diametralnie. W okolicach Warzazat zaczyna się bardziej surowe, pustynne Maroko, a złote wydmy Erg Chebbi pokazują potęgę i ciszę Sahary. 
 
Maroko zostaje w głowie długo po powrocie. W kolorach, zapachach i wspomnieniach, do których chce się wracać.

Marrakesz

Marrakesz to jedno z najbardziej fascynujących miast Maroka, pełne kontrastów, kolorów i niezwykłej energii.

Najbardziej znany plac, Jama el-Fna, wieczorem zamienia się w prawdziwe widowisko z muzyką, tancerzami i zaklinaczami węży. W wąskich uliczkach mediny ukryte są stragany z przyprawami, tkaninami i rękodziełem, a w ogrodach Majorelle i pałacu Bahia można na chwilę znaleźć spokój i zachwycić się pięknem architektury i przyrody.

Marrakesz to bez wątpienia miejsce, które zostaje w pamięci na zawsze, barwne, intensywne i pełne niezwykłych doznań.
 

























Volubilis / Meknes 

Volubilis i Meknes to dwa miejsca, które idealnie pokazują historyczne oblicze Maroka.

Zwiedzanie najlepiej zacząć od starożytnego miasta Volubilis, gdzie wśród rozległych ruin można spacerować po dawnych rzymskich ulicach i podziwiać doskonale zachowane mozaiki. Kolumny, łuki triumfalne i pozostałości domów przypominają, jak ważnym ośrodkiem było to miejsce w czasach Imperium Rzymskiego.

Zaledwie kilkadziesiąt kilometrów dalej znajduje się Meknes, jedno z cesarskich miast Maroka. Monumentalna brama Bab Mansour, rozległe mury obronne i królewskie stajnie sułtana Mulaja Ismaila pokazują potęgę dawnego.
 
 













 
Fez

Fez to jedno z najbardziej autentycznych i duchowych miast Maroka. Jego sercem jest medyna Fes el-Bali, labirynt tysięcy wąskich uliczek, wpisany na listę UNESCO, gdzie zamiast samochodów królują osły i ręczne wózki. To tutaj znajduje się jeden z najstarszych uniwersytetów świata Al-Karawijjin oraz słynne farbiarnie skór, w których od wieków barwi się skóry naturalnymi metodami.

Fez to miasto, które zachwyca surową autentycznością, zapachem przypraw i skóry, dźwiękiem nawoływań z minaretów i widokiem misternie zdobionych bram oraz mozaik. Jest  mniej „instagramowe”, a bardziej historyczne i głęboko zakorzenione w tradycji.
 















 

Rabat

Stolica Maroka jest zdecydowanie mniej chaotyczna niż Marrakesz czy Fez. Szerokie ulice, więcej przestrzeni i przyjemny nadmorski klimat.

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc jest w Rabacie jest Wieża Hassana oraz stojące obok Mauzoleum Mohammeda V. Warto też zajrzeć do Kasbah des Oudaias małej, biało-niebieskiej dzielnicy z widokiem na Atlantyk, idealnej na spokojny spacer.

Rabat to dobre miejsce, żeby złapać oddech między intensywnymi miastami Maroka i zobaczyć jego bardziej nowoczesne, codzienne oblicze.
 














 

Casablanca 

Casablanca to największe miasto Maroka i jego biznesowe centrum,  nowoczesne, dynamiczne, z szerokimi bulwarami i widokiem na Atlantyk.

To tutaj znajduje się imponujący Meczet Hassana II, jeden z największych meczetów na świecie, z minaretem górującym nad oceanem. Robi ogromne wrażenie, zwłaszcza o zachodzie słońca.

Casablanca kojarzy się też oczywiście z kultowym filmem z Humphreyem Bogartem i Ingrid Bergman. Choć większość scen kręcono w Hollywood, klimat romantycznej, lekko tajemniczej historii na zawsze "przykleił" się do miasta.
 











 

Antyatlas / Tarudant 

Południe Maroka ma zupełnie inny klimat niż cesarskie miasta. Pasmo górskie Antyatlas zachwyca surowym krajobrazem - kamieniste góry, czerwone zbocza, małe berberyjskie wioski i przestrzeń, która daje poczucie prawdziwej pustki i ciszy. To miejsce dla tych, którzy lubią mniej oczywiste trasy, widoki bez tłumów i autentyczny kontakt z naturą.

U podnóża gór leży miasto Tarudant. Otoczone potężnymi murami obronnymi, z klimatyczną medyną i tradycyjnymi soukami, pozwala poczuć marokańskie życie bez turystycznego zgiełku.
 














 

Al-Dżadida

Al-Dżadida to nadmorskie miasto nad Atlantykiem, które łączy marokański klimat z wyraźnymi portugalskimi wpływami.

Najbardziej charakterystyczna jest dawna portugalska twierdza z masywnymi murami i bastionami wychodzącymi w stronę oceanu. 

Warto zajrzeć do portugalskiej cysterny z XVI wieku, gdzie światło odbijające się w cienkiej warstwie wody tworzy niezwykły, niemal filmowy klimat. 

Poza historyczną częścią, miasto żyje swoim codziennym rytmem, jest tu szeroka plaża, lokalne kawiarnie i mniej turystów niż w najbardziej znanych miastach Maroka.
 






 




 

Warzazat 

Warzazat to brama do Sahary i jedno z najbardziej filmowych miejsc w Maroku. Położone między Atlasem Wysokim a pustynią, zachwyca surową przestrzenią, glinianymi twierdzami i.. zachodami słońca.

Najbardziej znanym miejscem jest ufortyfikowany ksar Ait Ben Haddou wpisany na listę UNESCO i wyglądający jak scenografia do filmu. I to dosłownie, w okolicy bowiem działa słynne Atlas Studios, gdzie kręcono wiele światowych produkcji.

Warzazat nie jest dużym, tętniącym miastem, raczej spokojną bazą wypadową, z której możecie wyruszyć   dalej w stronę pustyni, oaz i górskich przełęczy.
 









 




 





 
Essaouira

Essaouira to zupełnie inne Maroko, zdecydowanie spokojniejsze niż Marrakesz czy Fez. Miasto leży nad Atlantykiem i słynie z szerokiej plaży oraz stałego wiatru, który przyciąga surferów i kitesurferów z całego świata.

Spacer po murach obronnych z widokiem na ocean to jeden z tych momentów, które zostają w głowie na długo. W medynie wpisanej na listę UNESCO, znajdziecie biało-niebieską zabudowę, galerie lokalnych artystów i małe knajpki serwujące świeże ryby i owoce morza prosto z portu.

Essaouira ma luz i artystyczny klimat. To idealne miejsce, żeby zwolnić tempo, usiąść z herbatą miętową, posłuchać szumu fal i po prostu pobyć.. bez pośpiechu.
 

















 



 

Dolina Draa, Tisirgat, Zagora

Południe Maroka to przestrzeń, która wciąga bez reszty. Dolina Draa ciągnie się kilometrami wzdłuż rzeki, otoczona palmowymi gajami, glinianymi ksarami i surowymi, pustynnymi wzgórzami. To jedno z tych miejsc, gdzie krajobraz zmienia się powoli, a czas jakby zwalnia.

Po drodze pojawiają się mniejsze osady, jak Tisirgat, niewielka, spokojna miejscowość, w której można zobaczyć tradycyjną zabudowę i poczuć prawdziwie lokalny klimat, z dala od turystycznego zgiełku.

Na końcu tej drogi jest Zagora, symboliczna brama do Sahary. To stąd rusza się dalej w stronę pustyni, a słynny drogowskaz „Timbuktu 52 days” przypomina, że kiedyś tę trasę pokonywały karawany przez wiele tygodni. 

Dolina Draa, Tisirgat i Zagora tworzą naturalną całość... zielona wstęga palm pośród pustki, małe wioski i miasto, za którym zaczyna się już tylko piasek.
 
























 

 

Erg Chebbi

Erg Chebbi to prawdziwa Sahara w najbardziej klasycznym wydaniu, wysokie wydmy ciągnące się aż po horyzont. Kiedy stajesz na ich szczycie, wokół jest tylko piasek i niebo, a cisza jest tak głęboka, że aż nienaturalna.

Każdy krok zapada się w piasku, wiatr rysuje na wydmach delikatne fale, a światło zmienia wszystko z minuty na minutę. Najpiękniej jest o zachodzie i wschodzie słońca, wtedy kolory są najbardziej intensywne, a pustynia pokazuje swoje spokojne, niemal hipnotyzujące oblicze.

To miejsce nie potrzebuje atrakcji. Wystarczy usiąść, spojrzeć przed siebie i pozwolić sobie na chwilę zadumy.
 














 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz